poniedziałek, 1 czerwca 2015

110. Majowy Wrap Up & TBR na czerwiec

W maju co prawda nie udało mi się przeczytać wszystkiego, co zaplanowałam, ale i tak jestem z siebie bardzo dumna. Zaczęłam od swojej pierwszej anglojęzycznej książki. Looking for Alaska mam więc za sobą w oryginale, z czego się bardzo cieszę (recenzja natomiast pojawi się dopiero, gdy uda mi się przeczytać ją po polsku). Zaczytywałam się również w Hopeless, no i w końcu skończyłam W śnieżną noc. Spodziewajcie się więc moich opinii na ich temat na blogu.

Na czerwiec mam ambitne plany, więc mam nadzieję, że choć część z nich uda mi się zrealizować:


Fangirl i Klucz już zaczęłam czytać i wiem, że to są pozycję, które na pewno skończę czytać w czerwcu. Oddychając z trudem wybrałam dlatego, że zamierzam kupić trzeci tom Oddechów, więc chciałabym móc od razu się za niego zabrać. Od grudnia chcę skończyć moją przygodę z The Walking Dead, podobnie zresztą jak z Darami Anioła, także i tych książek nie mogło zabraknąć w moich czytelniczych planach.

Jak prezentują się Wasze stosiki? I czy udało Wam się przeczytać wszystko, co zamierzaliście?

sobota, 23 maja 2015

109. C.J. Daugherty - Zbuntowani

Kolejny tom serii Wybrani już za mną. Jacy byli Zbuntowani? Czy kłopoty Allie i jej przyjaciół w Akademii Cimmeria już się skończyły, czy trwają nadal?

Akademia stała się naprawdę dziwnym miejscem. Jest w niej o wiele mniej uczniów, a stokroć więcej strażników, strzegących bezpieczeństwa. Członkowie Nocnej Szkoły, w tym główna bohaterka Allie, nie zaprzestają ciągłych treningów. 

Dziewczyna musi podjąć ważne decyzje, mogące rozwiązać wojnę z Nathanielem. Czy uda jej się uratować szkołę? Czy w wirze misji i walk znajdzie czas na własne życie i rozterki? I kogo w końcu wybierze? Cartera czy Sylvaina?

Zbuntowani byli ciekawą książką. Naprawdę, tutaj ciągle coś się działo. Autorka zaserwowała czytelnikowi wiele zwrotów akcji i interesujących wydarzeń. Na dodatek, co jest ogromnym plusem, seria Wybranych jest jedynym zbiorem książek, w których tak bardzo nie denerwował mnie trójkąt miłosny. Choć, szczerze powiedziawszy, Allie naprawdę mogłaby już wybrać jednego z dwójki bliskich jej sercu chłopaków.

Wojna z Nathanielem, wokół której toczą się wszystkie wydarzenia rozegrane w książce, została przedstawiona w łatwy i czytelny sposób. Co więcej, C. J. Daugherty udało się zawrzeć tutaj nawet związki polityczne, przez co cała historia nabiera realizmu.

Do Zbuntowanych nie mam właściwie żadnych zastrzeżeń. Nie podobał mi się jedynie jeden wątek - konfrontacji Allie z Nathanielem. Był on dla mnie zbyt oczywisty i przewidywalny. Wniósł wiele do historii, aczkolwiek spodziewałam się, że zostanie opisany w nieco inny, bardziej szczegółowy, a mniej chaotyczny sposób.

 Uwielbiam Wybranych i będę to powtarzać wielokrotnie. Zbuntowani więc byli dla mnie  tylko potwierdzeniem, że ta seria naprawdę jest dobra. Może nie jest wybitna, ale miło spędza się czas, czytając kolejne tomy, za co dziękuję pisarce. I cieszy mnie fakt, że ostatni wydany tom przeczytałam zaledwie miesiąc przed wydaniem ostatniego - Niezłomnych - przez co nie będę musiała długo czekać na kontynuację historii. A uwierzcie - zakończenie lektury, sprawia, że przez długi czas czytelnik nie może otrząsnąć się z szoku.

C. J. Daugherty, Zbuntowani, Otwarte, Kraków 2014, s. 440

Książka przecyztana w ramach wyzwania:
PRZECZYTAM TYLE, ILE MAM WZROSTU