Każdy ma w życiu lepsze lub gorsze nałogi. Począwszy od papierosów i alkoholu, a skończywszy na masowym kupowaniu ubrań czy jedzeniu. Nie oceniam. Sama mam swoje. Kosmetyki, przybory do rysowania i drodzy Państwo, książki. Bo to o nich tutaj mowa.
Ostatnio przybyło do mnie 10 nowych książek. Czy ja niedawno nie pisałam o tym, że mój regał pęka w szwach? Nie wiem, gdzie miałam więc głowę, że kupiłam aż tyle, ale dzięki temu odkryłam swoją nową umiejętność. Te 10 książek z mniejszymi i większymi problemami na swoich półkach zmieściłam. Co więcej, znalazły się jeszcze szczeliny na dwie kolejne...
Z krótkiej wizyty w poznańskim Empiku wyszłam z dwoma naprawdę tanimi jak na ten sklep zdobyczami. Przewodnik ksenofoba. Finowie oraz The wizard of Of upolowane tam za nieco ponad 20 złotych to nie lada wyczyn.
Z kolei Karolina z bloga Papierowe Miasta organizowała (z tego co wiem, to nadal trwa także gorąco polecam!) wyprzedaż biblioteczki i za niską cenę udało mi się kupić aż 8 książek. Możecie więc tylko sobie wyobrazić moją radość, gdy ta paczka do mnie przybyła. Od razu zwróciłam uwagę na Dom Hitlera, natomiast ostatecznie to Listy Napoleona i Józefiny przypieczętowały moją decyzję o zakupie. Ta książka chodzi już za mną od jakiegoś czasu i nie mogę się doczekać aż po nią sięgnę (a z racji tego, że w szczęśliwy piątek 13. się śpiewająco obroniłam, to czasu na czytanie mam teraz aż nadto). Playlist for the Dead to nie jest mój must have, ale szczerze - chcę się przekonać na własnej skórze, czy ta książka faktycznie jest taka dobra lub taka słaba, bo opinie czytałam o niej przeróżne. Najpiękniejszą pozycją jest zdecydowanie tutaj Gniazdo, o którym - o zgrozo! - przy każdym swoim zamówieniu z innych stron zwyczajnie zapominałam. Widocznie to był znak, że książkę musiałam odkupić właśnie od Karoliny. Przy okazji dobrałam sobie także Endgame. Wezwanie oraz Klucz niebios. Za taką cenę żal nie skorzystać. No i dwie zupełnie randomowe książki, czyli Powrót władcy wampirów i Po prostu zabijałem. Nie oczekuję od nich za wiele, ale mam nadzieję, że nie będą złe.
A co nowego przybyło do Waszych biblioteczek? O jakie lektury powiększyliście swoje kolekcje?