wtorek, 13 maja 2014

071. Polscy fani Uniwersum Metro 2033 - W blasku ognia

Tytuł: W blasku ognia
Autor: Polscy fani Uniwersum Metro 2033
Wydawnictwo: Insignis
Cykl: Uniwersum Metro 2033
Ilość stron: 160


W blasku ognia to wybór najlepszych i najciekawszych opowiadań autorstwa polskich fanów Uniwersum Metro 2033 (projekt stworzony przez Dmitry'a Glukhovskiego). Niemal od początku, gdy pojawiły się pierwsze informacje, że ów e-book powstanie, wyczekiwałam go gorąco. Choć mam za sobą jedynie dwie książki z tego projektu, lektury W blasku ognia nie potrafiłam dłużej odwlekać.

Czasami przecież lepiej nie planować. Można zapeszyć. Skusić zły los. A po co to człowiekowi w tych czasach?

Darmowy e-book, bo tylko w takiej formie został wydany, składa się na kilkanaście krótkich opowiadań napisanych przez laureatów konkursu zorganizowanego na stronie metro2033.pl. Fabuła każdego z nich osadzona jest w świecie metra w klimatach postapokaliptycznych. A choć świat ten sam, tematyka jest wielce różnorodna. Mamy co prawda podziemne tunele, szczury i ludzi, którzy w obronie swojej broni są w stanie zrobić wszystko, ale nie brakuje też opowieści o wilkołaku, który sieje grozę w podziemnych korytarzach.

Moje odczucia po odłożeniu lektury są również bardzo różne. Z jednej strony jestem pełna podziwu dla Polaków, którzy odważyli się i napisali własne historie. Świadczy to również o tym jak doskonały świat stworzył sam Dmitry. W końcu jego pomysł był inspiracją. Jednak każdy medal ma dwie strony. Tak też i tutaj nie da się ukryć, że opowiadania nie dorastają do pięt samemu Metru 2033. Choć spośród nich znalazłam kilka naprawdę wybitnych, to większość pozostaje zbyt schematyczna i przewidywalna, a dodając do tego mdłą historię i bohaterów, którym czasem brak rozumu i odrobiny pomyślunku... Kilka z nich stanowczo byłoby trzeba dopracować.

Człowieczeństwo nie istnieje i nawet tutaj wciąż liczą się tylko pieniądze i układy. A dane słowo... obietnice... W Świecie Popiołów to słowa nieznane.

W blasku ognia pozostaje lekturą na jeden wieczór, do której przynajmniej ja nie mam zamiaru więcej wracać. Jednakże kilka opowiadań jest wartych poświęcenia chwili czasu przed snem lub, jak to uczynili bohaterowie, przy ognisku...

Moja ocena: 5/10

Książka przeczytana w ramach wyzwań:

sobota, 10 maja 2014

070. Stosik #2/2014

Witajcie! Najbardziej burzliwy okres maturalny za mną, w dodatku myślę, że jak na razie wszystko poszło mi dobrze, nawet bardzo dobrze. Teraz przede mną jedynie matura z języka niemieckiego i dwa ustne egzaminy pod koniec miesiąca. Już czuję, że mam więcej czasu na czytanie, a co za tym idzie - więcej czasu dla Was.

Na dziś przyszykowałam stosik tego, co udało mi się nazbierać przez najbliższy czas:


1. Stieg Larsson - Dziewczyna, która igrała z ogniem, część 1 i 2 - zakup własny
2. Stieg Larsson - Zamek z piasku, który runął, część 1 i 2 - zakup własny
W końcu spełniło się moje odwieczne marzenie i udało mi się skompletować całą trylogię Millenium na mojej półce. Jestem przeszczęśliwa! W dodatku to wydanie naprawdę wspaniale się prezentuje. A dzięki temu, że książki są niewielkie, bez problemu uda mi się zabrać je w wakacyjne podróże.

3. Kim Harrison - Dobry, zły i nieumarły - wypożyczone z biblioteki. Już nie pamiętam od jak długiego czasu wyszukiwałam w bibliotece tej książki, ale w końcu mi się udało. 
4. Praca zbiorowa - Słownik aforyzmów. Perły miłości - prezent z okazji ukończenia liceum. Co prawda już go przeczytałam, ale wiem doskonale, że bardzo często będę do niego powracać.

P.S. Niedawno, bo 27 kwietnia, mój blog obchodził swoje pierwsze urodziny. Tak, jestem już tutaj z Wami od calutkiego roku! Cieszę się, że mimo kilku potknięć, nadal staram się regularnie pisać recenzje  (choć ostatnio było z tym różnie...). Naprawdę nie spodziewałam się, że będę aż tyle go prowadzić. Zwykle moja przygoda z blogiem kończyła się po kilku miesiącach. Tym razem jest inaczej i czuję, że będzie inaczej. Czuję, że to jest to. Robię to, co lubię - czytam i piszę. W dodatku Wy jesteście ze mną, za co ogromnie Wam wszystkim dziękuję z całego serca! Bo przecież bez Was ten blog nie istniałby. Mam nadzieję, że uda mi się prowadzić go nadal i oczywiście, że nadal będziecie ze mną.