czwartek, 22 maja 2014

073. Stosik #03/2014

W ostatnim czasie udało mi się nazbierać kilka książek, za które w końcu spokojnie będę mogła się zabrać w przyszłym tygodniu. W poniedziałek ostatni egzamin i witajcie najdłuższe wakacje w życiu! :)


1. Agata Christie - I nie było już nikogo - zakup własny
2. Veronica Roth - Zbuntowana - wypożyczone z biblioteki - po lekturze Niezgodnej nie mogłam się powstrzymać przed zabraniem jej do domu!
3. Robert Kirkman, Jay Bonansinga - Żywe trupy: Upadek Gubernatora, część 1 - zakup własny jako prezent urodzinowy
4. Richard Paul Evans - Papierowe marzenia - wypożyczone z biblioteki



A to, co widzicie powyżej, to mój słoik książkowy. Na kilku blogach spotkałam się z tym pomysłem i wydał mi się on bardzo ciekawy. Wystarczy na karteczkach wypisać tytuły wszystkich książek, które zalegają na półkach i po zakończeniu każdej lektury, losować następną. To dość sprawiedliwe, patrząc na to, że zawsze odkładam zaległości na rzecz nowych książek. Ale postanowiłam z tym skończyć! Wczoraj już wylosowałam pierwszy tytuł i zaczęłam czytać. Zobaczymy jakie niespodzianki będzie miał dla mnie mój słoik w przyszłości. Co o tym myślicie?

poniedziałek, 19 maja 2014

072. Stanisław Lem - Solaris

Tytuł: Solaris
Autor: Stanisław Lem
Wydawnictwo: Literackie
Ilość stron: 209


Stanisław Lem, science fiction... Niby niemożliwe dla mnie. A jednak. Solaris pojawiło się na mojej drodze kilka miesięcy temu, kiedy to zabierałam się za pisanie pracy maturalnej. Temat fantastyczny jak dla mnie. Niestety, prócz zanalizowania fantasy, musiałam zmierzyć się również z literaturą science fiction, której, przyznaję szczerze, nie jestem wielką fanką. Jak było z powieścią Lema?

Akcja rozgrywa się na stacji badawczej na planecie Solaris. Jest ona pokryta niemal w całości przez ocean, a warunki, jakie na niej panują, są nieprzyjazne dla rozwoju jakiegokolwiek życia. Jednak owy ocean został sprowokowany do stworzenia "mimoidów" - zjaw czy omamów odpowiadających tłumionym w człowieku emocjom i lękom. Efektem tego są ich samobójstwa. Dlatego na stację przybywa psycholog Kris Kelvin, który dostaje za zadanie rozwiązania, a przede wszystkim zrozumienia tajemnicy solaryjskiej inteligencji.

Niewątpliwie Solaris to dzieło wyjątkowe. Na pierwszym miejscu czytelnik nie otrzymuje, jak by się mogło spodziewać, wynalazków techniki i nauki. Lektura ta jest bowiem jednym wielkim studium ludzkiej podświadomości. Autor co prawda zadaje odbiorcom pytanie o granice ludzkiego poznania, ale nie jest to jedynie poznanie obcego świata i bytu - oceanu. To również poznanie samego siebie, swoich lęków, obaw i skrytych gdzieś głęboko uczuć.

To powieść nie tylko o podróży w kosmos i życiu w kosmosie, to powieść nie tylko naukowa. Przede wszystkim to książka o miłości, niestety nieszczęśliwej, trudnej, a przede wszystkim niespełnionej miłości. Uczucia, które nie ma racji bytu, ale które istnieje i przezwycięża nawet śmierć. Myślę, że to dzięki tym aspektom Solaris tak mi się spodobało.

Nie mogło jednak zabraknąć wszystkich cech charakterystycznych dla science fiction. Niestety to nie jest "moja bajka" i owe czysto naukowe fragmenty, rozważania czy opisy jakiś wielce skomplikowanych obliczeń nużyły mnie. Niestety, z racji tego, że to na nie musiałam zwracać największą uwagę, musiałam przez nie przebrnąć. Nie odebrały mi one jednak przyjemności z czytania lektury, choć czasem musiałam sobie ponarzekać...

Dla każdego miłośnika fantastyki naukowej jest oczywiste, że dzieło polskiego pisarza jest lekturą obowiązkową. Osobom lubiącym poczytać o skomplikowanej miłości, która choć wymyślona, wydaje się być nazbyt realna, również polecam. 

Moja ocena: 7/10

Książka przeczytana w ramach wyzwań: